Ślub bez tajemnic

Zapraszamy...

Od dawien dawna, jeszcze za czasów naszych dziadków i pradziadków, nie było takiej sytuacji, żeby na większe lub mniejsze uroczystości ktoś kogoś nie zapraszał. Zwłaszcza jeżeli chodziło o zaślubiny. Zapraszano w różny sposób: u biedniejszego "pospólstwa" zapraszano śpiewem i tańcem, w bardziej zamożnych domach rozsyłano posłańców, którzy oficjalnie i uroczyście obwieszczali owe zaproszenie. Bawiły się wtedy tłumy, zarówno najbliższych jak i zupełnie obcych osób dla państwa młodych. Panował bowiem zwyczaj "czym chata bogata tym rada", a obcych i przyjezdnych, którzy akurat zawitali do domostwa traktowano jak swoich i równie serdecznie goszczono. Z biegiem czasu ze względu na różne panujace okoliczności (wojny, zwady, ubóstwo) coraz bardziej "uszczuplano" liczbę gości na przyjęciach weselnych. Bardziej popularne stawało się zapraszanie na przyjęcia weselne tylko najbli ższych sobie osób, rodzinę, przyjaciół, znajomych. Wtedy też większa rolę zaczęły odgrywać zaproszenia, które wręczało się osobiście. Osoba, która otrzymała takie zaproszenie mogła poczuć się wyróżniona i doceniona, w przeciwieństwie do osób, które owego zaproszenia nie dostały.

Z zupełnie prostych i skromnych w formie zwykłego listu badź telegramu, z czasem zaproszenia zaczęły zmieniać formę na coraz bardziej figlarne i pomysłowe "karteczki" na których pojawiały się kwiatuszki, ptaszki, obraczki. Później zaproszenia z tradycyjnych kształtów przybierały formy serduszek, kwadracików, prostokatów o różnych tłoczeniach i fantazyjnych fakturach papieru. Często pojawiały się na zaproszeniach elementy, które miały obrazować szczyt marzeń młodego małżeństwa, np. dom, samochód itp. W dzisiejszych czasach, kiedy popularność zaproszeń ślubnych ciągle wzrasta a producenci prześcigają się we wzorach i pomysłach na nie, spotykamy się często z tak duża różnorodnością, że trudno nam wybrać to, które jest jakby przeznaczone dla nas. Zróżnicowały się nie tylko style zaproszeń, ale również ich ceny. Poczawszy od najzwyklejszych, w miarę niedrogich "karteczek", poprzez różnorodne pergaminy oraz ręcznie czerpane papiery, które stały się obecnie modne i droższe od pozostałych. Niektórzy nie mogąc wybrać zaproszeń dla siebie kierują się metodą "co droższe to lepsze" co nie jest do końca błędnym rozumowaniem zważywszy, że do tzw. "drogich" zaproszeń zaliczane sa pergaminy, ręcznie czerpane gatunki papierów oraz zaproszenia robione specjalnie na zamówienie klienta (np. ze zdjęciem pary narzeczonych). Często sami, dostając zaproszenie od kogoś, podświadomie decydujemy czy pójdziemy na przyjęcie czy odmówimy z takich czy innych powodów oraz oceniamy jak może wygladać ślub i uroczystość weselna.

Zaproszenia bowiem mówią o nas więcej niż może nam się wydawać...

Teresa Juszczyk

www.firmyweselne.pl

 


powrót do kategorii porad

Oprawa Eventów,
Uroczystości Ślubnych i Weselnych

www.lajkonik.org.pl

+48 509 299 337    +48 12 296 50 10