Ślub bez tajemnic

FOTOGRAF CZY WUJEK WŁADEK ?

Zdjęcia, nieodłączny element każdej ważnej uroczystości, towarzyszą również uroczystościom ślubnym. Zdarza się, iż fotograf - reporter „śledzi" panią młodą od momentu wyjścia z salonu fryzjerskiego, towarzyszy jej w chwili ubierania sukni ślubnej, rejestruje przyjście pana młodego, później błogosławieństwo, wyjście do kościoła, uroczystości w Kościele, życzenia, przyjazd na salę ,obiad, pierwszy taniec, dziesiątki kolejnych dań na stole i dziesiątki kolejnych tańców. Wesele dobiega końca, pracowity fotograf ma naświetlone już ponad 1000 ujęć ,ale to nie koniec. Zamówienie ekstra . Nowa moda, o której donosiła już prasa. Fotograf proszony jest o wykonanie zdjęć z nocy poślubnej. Ilość zarejestrowanych kadrów wzrasta do 1300.

Po kilku dniach fotograf zjawia się u nowożeńców z walizką pełną zdjęć.

Już w połowie lektury znudzenie osiąga najwyższy poziom. Młodzi konstatują ,że z tej całej masy zdjęć należy wybrać najwyżej 30 do 40 ujęć , najlepiej tych z kościoła ,bo na nich wyglądają dostojni , wnętrze ładne, a nasz pracowity fotograf nie miał odwagi wprowadzać w życie swoich świetnych pomysłów ,bo miejsce przecież święte.

Jeśli Młodzi w porę zorientują się, że nie warto, nawet za niewielką cenę , przechowywać w pawlaczu pudełka z bezwartościową stertą zdjęć, to ich szczęście. Fotograf przy ich udziale dokona selekcji, wybrane zdjęcia wklei w album, który znajdzie miejsce na często odwiedzanej półce.

Kolejny „fantastyczny” scenariusz na zdjęcia ślubne, to zdjęcia w plenerze, w dniu ślubu. Najczęściej odwiedzane przez fotografów i młode pary miejsca, to Wawel i Ogród Botaniczny. Tuż po obiedzie fotograf popędza Młodych, bo nie dość ,że dzień pochmurny to jeszcze słońce wybiera się na zasłużony odpoczynek, a przy księżycu nawet najczulszy film nie podoła. Zostawiają więc młodzi swoich gości ,zapowiadając, że wrócą za trzy kwadranse. Sam przejazd przez miasto zajął już dwa z trzech obiecanych kwadransów i zaczyna robić się nerwowo. Fotograf uwija się jak w ukropie, już miał spuszczać migawkę, by wykonać sztandarowe ujęcie na tle Katedry, a tu liczna grupa skośnookich właśnie ten moment wybrała na przedefilowanie przed zaskoczonymi nowożeńcami. Jest dobrze jak sobie pójdą, a nie zechcą w geście międzynarodowej przyjaźni, fotografować się z młodymi.

Mijają dwie godziny i fotograf ma już wszystkie ujęcia na tle najważniejszych budynków, tudzież krzaczków, mostków i egzotycznych roślin. Młodzi wracają na salę, kiedy ich goście zapomnieli już na czyim są weselu.

Kolejna para, nauczona przykrymi doświadczeniami swoich poprzedników, wybiera zdjęcia studyjne. Ponieważ przed ślubem nie mieli wiele czasu, zlecili zadanie wyszukania odpowiedniego studia rodzicom. Rodzice, ludzie praktyczni wybrali zakład, który jest najbliżej domu weselnego, bo nie będą przecież Młodzi tracić czasu na dojazd. Już w progu mała niespodzianka, pan fotograf wita młodych w powyciąganym swetrze z minionej epoki. Zapyziałe wnętrze, na wystawie wyblakłe zdjęcia, trzy rachityczne lampy przytwierdzone na stałe do ścian, a w tle wodospad lub dla odmiany biblioteka, dopełniają „miłych” wrażeń. Na środku podestu, na którym stają „modele” namalowane cztery ślady stóp. W tym miejscu należy stać i pod żadnym pozorem nie zmieniać miejsca , bo pan fotograf pracuje na przesłonie 5,6 i jak się modele zbliżą do lamp to się "prześwietlą”, a jak się oddalą to się” niedoświetlą” ,tłumaczy zdziwionym klientom artysta. Kilka identycznych ujęć, jeśli nie liczyć zmieniających się teł i młodzi mogą wracać na przyjęcie. Pan fotograf będzie miał szczęście jak po odbiór zdjęć przyjdzie mamusia, która go wybrała, a nie pan młody , posiadacz czarnego pasa w karate.

Tak, niestety, w znacznej ilości przypadków wyglądają kontakty nowożeńców z niesprawdzonymi fotografami. Czy możemy uniknąć takich niespodzianek? To bardzo proste, należy tylko pamiętać o kilku istotnych przykazaniach.

Fotograf, który ma wykonać usługę, musi mieć przede wszystkim zarejestrowaną firmę i siedzibę firmy. Często fotografowie oferujący usługi reporterskie w swoich materiałach reklamowych podają tylko numer telefonu komórkowego lub adres mailowy. W razie reklamacji telefon nie odpowiada , a maile pozostają bez odpowiedzi. Wybierać fototografa należy przynajmniej pół roku przed datą ślubu, dobre firmy mają rezerwacje z takim wyprzedzeniem. Pierwsze spotkanie powinno się odbyć w siedzibie firmy, gdzie z pewnością będzie możliwość zobaczenia albumów ekspozycyjnych z dotychczasowymi dokonaniami fotografa. Ponieważ są to raczej najlepsze jego prace ,warto poprosić o pokazanie aktualnie wykonanych zleceń. Dobrze jak fotograf ma własną stronę internetową . Wpłacając zaliczkę, zażądajmy pokwitowania z wyszczególnieniem co za daną kwotę otrzymamy ( ilość i format zdjęć, album ). Zamawiając zdjęcia reporterskie oceńmy czy w przedstawionych, dotychczasowych pracach fotograf jawi się jako osoba zwracająca uwagę na estetykę i właściwą kompozycję kadru, czy jest tylko bezmyślnym rejestratorem . Nie zamawiajmy zdjęć plenerowych na dzień naszego ślubu. W naszym klimacie trudno zagwarantować odpowiednią pogodę. Profesjonalna sesja plenerowa trwa na tyle długo,że nasze zniknięcie z przyjęcia będzie z pewnością zauważone. Dobrze jeśli w skład ekipy wykonującej sesję plenerową wchodzą wizażyści i styliści . Jeśli sami wybierzemy miejsce pleneru, koniecznie pokażmy to miejsce fotografowi kilka dni przed sesją. Odwiedzając studio zwróćmy uwagę na sposób oświetlania planu zdjęciowego, na przygotowanie uczestników sesji do zdjęć (makijaż fotograficzny), na tła, na stylizację póz i ich różnorodność. Poddajmy ocenie również wygląd siedziby firmy oraz samą rozmowę z obsługującą nas osobą. Pamiętajmy o tym , że duża ilość zdjęć za niską cenę nigdy nie idzie w parze z jakością. Jeśli fundusze nie pozwalają nam na wynajęcie profesjonalisty , poprośmy kolegę lub wujka Władka o wykonanie zdjęć. Jakość tych zdjęć nie będzie gorsza od jakości zdjęć pseudo -fotografa.

Jeszcze jedna rada. Wysłuchajmy opinii naszych znajomych, którzy korzystali już z usług danej firmy, ale pamiętajmy o tym ,że gusty są różne. Zadajmy sobie trud i odwiedźmy jeszcze cztery, pięć firm .Wojewódzki Cech Fotografów na swojej stronie internetowej www.wcf.com.pl prezentuje osiągnięcia swoich członków. Jeśli nie znajdziemy tam firmy , która ma siedzibę w naszej miejscowości, to przynajmniej dowiemy się czego wymagać od naszego fotografa.

www.firmyweselne.pl

 


powrót do kategorii porad

Oprawa Eventów,
Uroczystości Ślubnych i Weselnych

www.lajkonik.org.pl

+48 509 299 337    +48 12 296 50 10